Energooszczędność

Wymogi XXI wieku narzucają normy emisij ciepła przez budynki. Bardzo duża dostępność informacji powoduje, że inwestorzy coraz częściej oprócz kosztów budowy biorą pod uwage koszty utrzymania. Na jednym ze szkoleń padło stwierdzenie iż 10cmm styropianu daje taką izolacyjność jak 1m muru. Idąc tym tropem dom murowany zeby dorównać standardowemu kanadyjczykowi musiałby mieć ponad 2 metry grubości ścian!. 14cm wełny w konstrukcji i 10cm styropianu na zewnątrz to ogromna bariera dla mrozu. Technologia szkieletowa w standardzie zapewnia dwukrotnie mniejsza emisję ciepła niż normy. Co za tym idzie bardzo małe koszty ogrzewania zimą i kapitalny chłód latem. Wystarczy wietrzyć pomieszczenia w nocy kiedy jest chłodniej a w dzień zostawić tylko rozszczelnione okna i temperaturę nocną mamy w dzień w całym domu. Takie zachowanie daje ogromną przewagę nad budynkami murowanymi, które jak słońce nagrzeje to całą noc mamy upał jak jak w dzień i odwrotnie. Postęp technologiczny jest tak duży, że trudno wybrać co będzie najlepsze dla nas. Coś co dziś wydaje się szczytem możliwości za kilka lub kilkanacie lat będzie odstawione do muzeum. Ciągle podwyższający się poziom wiedzy inwestorów powoduje wysokie wymagania a co za tym idzie bardzo dużą jakość wykonania, co jest bardzo korzystne dla rozwoju takich nowoczesnych technologii jak budownictwo szkieletowe.

Ogrzewanie

Ekonomia XXI wieku doprowadziła do stanu kiedy ceny paliw nie są adekwatne do kosztów wyprodukowania paliwa tylko do zapotrzebowania rynku i wygody użytkownika. I tak - ogrzewanie paliwami stałymi czyli: drewno,węgiel,eko groszek i różnego rodzaju pellety będą najtańszą alternatywą. Drewno na pierwszym miejscu (najtańsze),ale najwięcej pracy musimy włożyć by je spalić. Kaloryczność drewna jest około dwukrotnie mniejsza niż węgla, więc trzeba go spalić dwa razy więcej, ale dostajemy je za 4-5 krotnie niższą cenę.Za włożoną pracę mamy oszczędności w kosztach. Druga grupa - węgiel , eko-groszek i pellety w kolejności coraz droższe ale coraz mniej pracy( eko-groszek raz w tygodniu 1 godzina pracy). Następne paliwa to - gaz ziemny, propan butan, i olej opałowy. Ceny wyższe jak przy poprzedniej grupie ale pracy mało, zaledwie kilka godzin na cały sezon. Kaloryczność tej grupy jest około dwukrotnie wyższa od węgla, ale cena średnio 4- krotnie wyższa. No i inwestycja w urządzenia spora. Najdroższym systemem jest energia elektryczna.Najmniej pracy, prądem steruje się bardzo łatwo a i pieca praktycznie nie ma, są tylko grzejniki. Inwestycja w urządzenia bardzo mała, pracy oprócz zaprogramowania nie ma wcale. Ale za to najwyższe koszty utrzymania, około 4 -5 razy droższa energia od węgla. Wybór ogrzewania należy do inwestora a my jako jego przedstawiciele mamy obowiązek wyjawić wszystkie wady i zalety. W Skandynawii jest mocno rozpowszechnione ogrzewanie opalane drewnem. Żeby nie biegać co kilka chwil do pieca i dokładać(drewno się szybko spala), Norwegowie mają zbiorniki na wodę(tzw. bufory) po około 1500 litrów bardzo mocno ocieplone (30-40cm) w specjalnym pomieszczeniu w domu. Paląc w piecu na drewno rozgrzewają wodę do 80-90stopni i poprzez układ kilku pompek i sterowników dozują tę wodę do różnych urządzeń. Pozwala to palić w piecu co 40 -60 godzin. Jest to bardzo mało popularne rozwiązanie w Polsce a wydaje się, że bardzo tanie i pracy nie za wiele. Pozostają jeszcze żródła energi odnawialnej. Jeśli znajdziemy "sponsora" w postaci gminy na taką technologię to możemy się pokusić o bilans zysków i strat. Bez pomocy na takich inwestycjach zarabia krocie środowisko, firma produkująca i montująca urządzenie. Nam pozostaje stysfakcja, że przykładamy rękę do ochrony środowiska.